Z Himalajów do Amsterdamu
Historia Barney’s Farm zaczęła się od azjatyckich podróży założyciela, Derry’ego, i pracy z lokalnymi landrace’ami. W 1986 roku w Amsterdamie otwarto Barney’s Coffeeshop, a zgromadzona baza genetyczna stała się fundamentem programu hodowlanego. Z czasem marka połączyła dawne linie z nowoczesnymi krzyżówkami amerykańskimi.
Nagrody są wyraźną częścią tej historii. Oficjalna kronika Barney’s Farm wymienia zwycięstwa Amnesia Haze w 2004 roku, G-13 Haze w 2007, Tangerine Dream w 2010 i Liberty Haze w 2011. Na stronie sklepu ważniejsze od pucharów jest jednak to, które nasiona rzeczywiście znajdują się w obecnym katalogu.
Odmiany Barney’s Farm w Wujek Nasionko
Kolekcja obejmuje fotoperiody i automaty, przede wszystkim nasiona feminizowane, ale także regularne. W katalogu wyraźnie reprezentowane są genetyki z przewagą indiki, hybrydy indica/sativa oraz odmiany z przewagą sativy.
Deklarowane THC sięga 33%, a CBD 17%. Maksymalna wysokość indoor podawana w kartach wynosi od 70 do 150 cm, natomiast outdoor od 70 do 250 cm. To szeroki katalog, dlatego sam znak producenta niewiele jeszcze rozstrzyga. Typ kwitnienia i rozmiar szybko dzielą go na zupełnie różne grupy.
Od kawy i ziemi po wiśnię z cytrusami
Górna część katalogu pod względem deklarowanego THC pokazuje również rozpiętość aromatów. Lemon Cherry Gelato dochodzi do 33% i łączy słodycz, cytrynę, cytrusy oraz wiśnię. Super Boof z 32% opisano przez skórkę pomarańczy, słodkie owoce, ciemne winogrona, cytrusy i ziemiste tło. Bubba Kush skręca w inną stronę: kawa i ziemia przy deklarowanych 29% THC.
Jeśli chcesz porównać wyłącznie mechanizm kwitnienia, przejdź do kolekcji automatów albo nasion fotoperiodycznych. Katalog marki jest niemal w całości feminizowany, jednak dwóch pozycji regularnych nie należy z nim mieszać przy planowaniu płci roślin.
Jak wybierać Barney’s Farm
Zacznij od typu kwitnienia, następnie sprawdź wysokość, czas, THC/CBD i aromat. Jeśli zależy Ci na uzyskaniu przede wszystkim roślin żeńskich, możesz dodatkowo otworzyć pełną kolekcję nasion feminizowanych. Nazwa Barney’s Farm pozostaje przydatnym drogowskazem, ale decyzję powinny domknąć parametry konkretnej genetyki.